POGRZEB CHRZEŚCIJAŃSKI


O śmierci chrześcijanina należy powiadomić duszpasterza parafii, do której należał zmarły, aby odnotować ten fakt w parafialnej księdze zgonów oraz ustalić miejsce i termin liturgii pogrzebowej (łącznie ze Mszą św. pogrzebową).

Zgłaszając zgon w kancelarii parafialnej należy przedstawić:

  1. akt zgonu z Urzędu Stanu Cywilnego,
  2. zaświadczenie o udzieleniu sakramentu chorych i wiatyku, jeśli zgon nastąpił poza parafią lub w szpitalu (zaświadczenie wystawia kapelan szpitala).

Miejsce i termin pogrzebu na cmentarzach komunalnych ustala zarząd cmentarza.

Do liturgii pogrzebowej należy Msza św. pogrzebowa (odprawiona przed lub po pogrzebie). We Mszy św. uczestniczy cała rodzina, jeśli to możliwe - w sposób pełny, tzn. przyjmując Komunię św.


 

ks. dr Dariusz Walencik

wykładowca na Wydziale Prawa Uniwersytetu Opolskiego.

 

„Prawo do pogrzebu kościelnego

a prawo do pochówku na cmentarzu parafialnym”

 

    Pogrzeb katolicki  – jest to ogół czynności i modlitw liturgicznych przepisanych  przy grzebaniu wiernych zmarłych.

Obrzędy pogrzebu liturgii rzymskiej wyróżniają trzy formy pogrzebu, odpowiadające trzem miejscom ich sprawowania (dom lub kaplica cmentarna, kościół i cmentarz). Należy podkreślić, że pogrzeb katolicki stanowią wszystkie trzy jego formy  jak i każda z osobna. Posługa Kościoła powinna w tym przypadku jasno wyrażać rzeczywistą łączność ze zmarłym.

Wybór form pogrzebu (wszystkich trzech, dwóch lub jednej) jest uzależniony od rzeczywistej przynależności zmarłego do wspólnoty chrześcijańskiej, korzystania lub nie z sakramentów świętych oraz innych widocznych znaków stanowiących o życiu zmarłego zgodnie z zasadami wiary katolickiej. Bierze się również pod uwagę, co dla rodziny ma szczególne znaczenie, jakie są zwyczaje lokalne, czego wymaga kultura i pobożność ludowa. Decyzję o wyborze formy pogrzebu podejmuje proboszcz parafii, do której należał zmarły.

 

Czy i kiedy należy odmówić pogrzebu katolickiego?

Problem decyzji wyboru formy pogrzebu jak również odmowy pogrzebu jest dość delikatny i trudny. Trudno jest odmówić komukolwiek katolickiego pogrzebu, ale są czasem pewne sytuacje, w których nie można postąpić inaczej – ze zwykłej ludzkiej sprawiedliwości. Są też pewne kanony Kodeksu Prawa Kanonicznego, które wyznaczają duszpasterzom określone normy zachowań.

Zatem Kościół odmawia pogrzebu katolickiego osobom, które same – z własnej i nieprzymuszonej woli - postawiły się poza nim. Jest naturalne, że obrzędy danej wspólnoty są przeznaczone dla członków tej wspólnoty, a dla osoby spoza niej są bezsensowne i niepotrzebne.

 

Co na ten temat mówi Kodeks Prawa Kanonicznego?

„Kan. 1184 - § 1. Jeśli przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty, pogrzebu kościelnego powinni być pozbawieni:
1° notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy;
2° osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych wierze chrześcijańskiej;
3° inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych.”

Pierwsza grupa ludzi nie budzi raczej wątpliwości. Są to ci, którzy porzucili wiarę chrześcijańską, dopuścili się herezji lub schizmy, postawili siebie poza Kościołem. W naszych, polskich warunkach czasami zdarzają się odejścia katolików do innych wyznań lub, jeszcze częściej, do różnego rodzaju sekt, np. do świadków Jehowy. Wówczas osoby takie pozbawiają siebie prawa do pogrzebu kościelnego.

Drugą grupę stanowią ci, którzy wybrali spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych wierze chrześcijańskiej, a więc np. dla zamanifestowania swojej niewiary w zmartwychwstanie, życie wieczne itp. Osoby te, kwestionując podstawy chrześcijańskiej antropologii i eschatologii, sami wykluczyli siebie z grona członków Ludu Bożego (Kościół dopuszcza kremację zwłok – wydana została w tej sprawie nawet instrukcja – pod warunkiem, że akceptowana jest katolicka nauka o zmartwychwstaniu i zachowane są pewne określone normy).

O ile pierwsze dwa przypadki, określane przez KPK nie budzą większych emocji, o tyle trzeci z nich jest często kontrowersyjny.

Kim są „jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych” (KPK)? – Trudno tu o definicję – każda sytuacja jest inna, jak też każda z nich domaga się osobnego tłumaczenia. Na pewno są to ludzie jawnie walczący z Kościołem, publicznie gardzący jego nauką, bądź jakimiś jej elementami. Do tej grupy można też zaliczyć publicznych grzeszników, którzy nawet na łożu śmierci nie wyrazili aktu skruchy. Wyjątkiem są ci, którzy przed śmiercią wyrazili oznaki żalu i skruchy (Dekret Kongregacji Nauki Wiary z dnia 20.09.1973).

Zdarzają się sytuacje, że ochrzczony notorycznie nie korzysta z sakramentów Kościoła (spowiedź św., Eucharystia) – wyklucza się w ten sposób z jego życia. Notoryczne niepraktykowanie nie jest jednak dowodem na apostazję. Duszpasterz powinien przy nadarzającej się okazji upewnić się, że człowiek ten nie chce mieć nic wspólnego z wiarą i Kościołem, np. w czasie odwiedzin kolędowych. Co więcej, powinien fakt ten odnotować w kartotece parafialnej albo, jeszcze lepiej, sporządzić dokument pisany, stwierdzający stan faktyczny z podpisem zainteresowanej osoby.

Wolno jest księdzu – jeżeli zgodzi się na katolicki pogrzeb takiej osoby, zaznaczyć dezaprobatę Kościoła wobec tego rodzaju postępowania, np. poprzez mniej okazałą ceremonię pogrzebową czy przez odpowiednią homilię. Ceremonia pogrzebowa bowiem ma dla jej uczestników wymiar także wychowawczy – podkreśla że jest to znak dla żyjących, sposób pokazania, że bardzo ważne jest to, jak się żyje.


Kwestia pogrzebów samobójców.

Instrukcja liturgiczno-duszpasterska Konferencji Episkopatu Polski o pogrzebie i modlitwach za zmarłych z 5 maja 1978 r. w punkcie 13 podkreśla, że według powszechnego zdania psychiatrów, samobójcy nie są w pełni odpowiedzialni za swój czyn. "Dlatego nie odmawia się im pogrzebu katolickiego, jeżeli w ciągu życia okazywali przywiązanie do wiary i Kościoła.(...). Samobójcę, który przed zamachem na własne życie dawał zgorszenie, należy traktować jako jawnego grzesznika" - czytamy w dokumencie. Często powodem podjęcia decyzji o tak tragicznej śmierci spowodowane jest przeżywanym wielkim kryzysem, depresją, dramatyczną sytuacją życiową. Nie ma on pełniej świadomości czynu. Oczywiście – podczas ceremonii pogrzebowej można również zamanifestować dezaprobatę Kościoła dla takiego rodzaju śmierci. 

Kilka lat temu w mediach pisano (zwykle z wielkim oburzeniem) o odmowie pogrzebu katolickiego prof. Wacława Deca. Tymczasem, jak tłumaczył kanclerz kurii diecezjalnej „było powszechnie znane, że profesor Dec jest zwolennikiem aborcji. Publicznie - w wywiadach, radiu, telewizji, przed gremiami naukowymi - głosił w tym sensie poglądy sprzeczne z piątym przykazaniem Dekalogu, będącego podstawą moralnej nauki Kościoła i jego praktyki duszpasterskiej. Dlatego naciski, aby pogrzeb zmarłego miał charakter kościelny były nie na miejscu. Kościół nie może przekraczać swych uprawnień. To, co się stało, gdy chodzi o pogrzeb, jest konsekwencją wolnego wyboru zmarłego profesora..”

 

Na koniec ważne stwierdzenie: 

odmowa pogrzebu nie jest bynajmniej rozstrzyganiem, czy ten dany człowiek będzie zbawiony, czy nie. Również odprawienie najbardziej uroczystego pogrzebu nie jest równoznaczne z tym, że ten człowiek jest zbawiony. To należy do Boga. I Pan Bóg sobie z tym problemem poradzi. Pogrzeb, jego taka czy inna forma, jest znakiem dla żyjących. Brak liturgicznej celebry nie jest formą upokorzenia rodziny, ani tym bardziej zmarłego. Paradoksalnie - jest to właśnie uszanowanie zmarłego, jego całożyciowych wyborów - trudno bowiem kogoś "ciągnąć" po śmierci do kościoła, skoro za życia nigdy sam nie chciał tam bywać, bądź jawnie i uparcie kwestionował jego naukę. Jest to też znak dla żyjących, sposób pokazania, że naprawdę ważne jest jak się żyje.

 

Prawo do pochówku

Zgodnie z ustawą z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (tekst jednolity Dz.U. 2006 Nr 220, poz. 1600):

Przyjęcie zwłok do pochowania na cmentarz następuje po przedstawieniu karty zgonu, zawierającej adnotację urzędu stanu cywilnego o zarejestrowaniu zgonu.

W przypadkach, w których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że przyczyną zgonu było przestępstwo, na pochowanie zwłok oprócz karty zgonu wymagane jest zezwolenie prokuratora.

Prawo pochowania zwłok ludzkich przysługuje:

1.   najbliższej pozostałej rodzinie osoby zmarłej, a mianowicie:

a.   pozostałemu przy życiu współmałżonkowi,

b.   krewnym zstępnym,

c.    krewnym wstępnym,

d.   krewnym w linii bocznej do 4 stopnia pokrewieństwa,

e.    powinowatym w linii prostej do 1 stopnia.

2.   w przypadku zmarłych osób wojskowych w czynnej służbie - właściwym organom wojskowym w myśl przepisów wojskowych;

3.   w przypadku osób zmarłych, zasłużonych wobec Państwa i społeczeństwa - organom państwowym, instytucjom i organizacjom społecznym;

4.   osobom, które do tego dobrowolnie się zobowiążą.

 

Wszelkie formalności i opłaty związane z pochowaniem załatwianie są bezpośrednio u zarządcy cmentarza. Jeżeli jest to cmentarz komunalny – w urzędzie miasta lub gminy, w przypadku cmentarza parafialnego – u proboszcza parafii zarządzającego cmentarzem.

 

 

Joomla 1.5 templates created by Lonex.